-
Czwartek, 31 maja 2012
-
Wtorek, 29 maja 2012
-
Nauka z dnia dzisiejszego: nie stawiaj motocykla pod drzewem bo ci ptak może zrobić kupę na siedzenie. W sumie... człowiek uczy się całe życie (ważnych rzeczy).
-
Upssss.... [wiadomosci.gazeta.pl](s)
-
Reklama w końcu dźwignią .... eeee.... handlu. #reklama #marketing (Na pocieszenie: stare. Co nie zmienia faktu prawdy pewnej, życiowej... )
-
I skoro to ma być jeden dzień, to czy w ramach przedsmaku, nie warto pomyśleć o Eigerze?
Knuję... -
Hmmm, trasa 3M na M. Blanc. Mam sporą zagwozdkę, czy istotnie ją wybrać. Piękna, mecząca, ale jednak... robiona w jeden dzień... :/
-
-
Poniedziałek, 28 maja 2012
-
"Zielona" już zrobiona, teraz czas na "czerwoną". Zostało parę tygodni... :) #gory #zyciejestpiekne
-
To sie dzis musialo tak skonczyc....
-
-
Niedziela, 27 maja 2012
-
Głupie to strasznie było, ale akurat w sam raz na odmóżdżenie po dniu roboty ;)
#film -
Wstawać śpiochy, do cholery!!!
#weekend #zyciejestpiekne -
Tak wygląda Afganistan. Nie dziwię się, że Amerykanie i Rosjanie mieli tam problemy - przez 30 minut lotu nic tylko góry, góry po horyzont, Zero śladów życia...
-
Śmiganie na #moto o 5.00 rano :)
-
-
Wtorek, 22 maja 2012
-
"100$ za noc z 10latką", świetny i smutny dokument o Kambodży na TVP2. Niestety, raptem w ostatnich dniach opowiadałem o tym w PL, trudno było uwierzyć...
-
Moja własna bezsenność (ta słodka).
#muzyka #slucham -
G E N I A L N E ! Jak się chce, najwyraźniej można.
#marketing #wroclaw -
Doktorat. Się pisze (się). Tej nocy atak na publikacje. #chillout
-
-
Niedziela, 20 maja 2012
-
Roznosi mnie energia do tych wszystkich zmian i postanowień, które przyjąłem w trakcie wyjazdu, a które realizują sobie dzień po dniu. Tak sobie... piszę...
-
-
Sobota, 19 maja 2012
-
a6w, drugie podejście - tym razem z postanowieniem skończenia :)
-
-
Piątek, 18 maja 2012
-
Nie macie takiego wrażenia, że Facebook po prostu stał się nudny? Userom nie chce się już nawet wrzucać statusów, zatem ogląda się kto kogo "lajknął" i .. tyle.
-
-
Poniedziałek, 14 maja 2012
-
Home, sweet home... :)
-
-
Sobota, 12 maja 2012
-
Czas wracać... :( Kto zgadnie co toto na zdjęciu? :)
-
-
Piątek, 11 maja 2012
-
Najbardziej bedzie mi brakować tych ludzi i zapachu, dusznego, słodkiego to znów cuchnącego, zapachu jedzenia i powietrza, zakamarków miast i małych pokoi... :(
-
Taaaak. Potrzeba mi było bardzo tego wyjazdu. Przywiozę zapisane maczkiem kartki z pomysłami, spojrzenie z perspektywy na wiele spraw, nowe cele. Jest dobrze.
-
No proszę... Eksport kwitnie :)
-
...i dobrze bo na plaży ktorej wcześniej machnąłem fotkę mogłem posiedzieć, i poczytać :). Hue - to juz ostatni przystanek przed odlotem, tyle żee... (cdn) :)
-
W drodze z Hoi An, a jakze, zepsuł sie autobus...
-
[^zawlocki] ooo, dzieki!
-
-
Poniedziałek, 7 maja 2012
-
Późna kolacja w Ho Chi Min , oczywiście LOKALNE smaki. #podroze #zyciejestpiekne
-
12 godzin pozniej, na powrot Wietnam i Sajgon. Monsun pada coraz częściej. Wino palmowe przywoezione z Kambodży (w końcu już po 13'stej!). Rano start dalej...
-
-
Niedziela, 6 maja 2012
-
Angkor. Było warto jak cholera, rzuca na ziemie :)
-
-
Środa, 2 maja 2012
-
Miał po 6 palców u rąk... Wczoraj w nocy zaczytywałem sie historią Wietnamu. Nie jestem antyamerykański, wręcz odwrotnie, ale...ona każe sie zastanowić...
-
Dziś w Pagodzie Jadeiotowego Cesarza, genialnej, magicznej, zagadał zafascynowany Europą i Polską ("bo pisali w amerykańskim newsweeku, źe u Was mrozy), chłopak
-


















